„Rewolucja zjada własne dzieci”
Jest to jedna z najbardziej znanych rewolucji na świecie. Za jej początek uważa się wtargnięcie na Bastylię 14 lipca 1789. Ten dzień obecnie jest obchodzony we Francji jako Święto Narodowe Francji.
Maksymilian de Robespierre
Maximilien de Robespierre Był założycielem i przywódcą Klubu Jakobinów. Początkowo opowiadał się przeciwko karze śmierci, jednak z czasem zmienił zdanie. Z chwilą uwięzienia króla Ludwika XVI zaczął wygłaszać mowy, w których przekonywał o konieczności jego zabicia.

Przywódca jakobinów był typowym, choć doprowadzonym do skrajności, przykładem „człowieka Oświecenia” – wierzył w potęgę Rozumu, odrzucał wszystko to, co nie dało się racjonalnie wyjaśnić. Robespierre był zaciekłym przeciwnikiem Kościoła Katolickiego.

Kościoły w całej Francji bezczeszczono podczas świętokradczych „nabożeństw”, w czasie których dochodziło nawet do stosunków seksualnych na poświęconych ołtarzach. Najświętszy Sakrament deptano i prześmiewczo spożywano, parodiując udzielanie przez kapłanów komunii świętej podczas Eucharystii.

W czasie Wielkiego Terroru aresztowano około 300 tysięcy osób – „wrogów rewolucji”. 10 tysięcy zmarło w więzieniach, a około 17 tysięcy poniosło śmierć na gilotynie w trakcie publicznych egzekucji, które stały się codziennością Paryża. Ścinano średnio 46 osób dziennie.

Terror, jaki Robespierre wprawił w ruch trudno było zatrzymać. Codziennie odnajdywano kolejnych wrogów ludu. W końcu machina przemocy rozpędziła się tak bardzo, że nawet dla otoczenia Robespierre’a stało się to zbyt niebezpieczne. 27 lipca 1794 roku został on aresztowany przez Zgromadzenie Narodowe.

Następnego dnia trafił w to samo miejsce, gdzie z jego rozkazu zginęło tyle tysięcy jego rodaków. Robespierre został ścięty 28 lipca 1794 roku wieczorem na Placu Rewolucji. W kolejnych dniach zgilotynowano 82 jego największych zwolenników. Wielki Terror dobiegł końca, choć nie był to jeszcze koniec rewolucji.